Rząd zdecydował o przesunięciu środków z programu „Kredyt na start” na pomoc dla osób poszkodowanych przez powodzie. Pierwotnie zaplanowane fundusze w wysokości 500 milionów złotych, które miały wspierać młodych ludzi w uzyskaniu kredytów mieszkaniowych, zostaną teraz przekazane na odbudowę terenów zniszczonych przez powódź oraz na budownictwo mieszkaniowe dla powodzian. Decyzję tę ogłosił wiceminister rozwoju i technologii, Jacek Tomczak. Rząd argumentuje, że potrzeba pilnej pomocy powodzianom wymagała takiego przesunięcia środków, mimo że program „Kredyt na start” był istotnym elementem polityki mieszkaniowej na przyszły rok.
- Oczekiwana premiera programu „Kredyt na start”
- Priorytetowa pomoc dla poszkodowanych przez powodzie
- Spór w koalicji o „Kredyt na start”
- Podsumowanie
Program „Kredyt na start”, który miał wspierać młodych Polaków w zakupie mieszkań dzięki preferencyjnym warunkom kredytowym, napotyka kolejne przeszkody. Zgodnie z ostatnimi doniesieniami, rząd zdecydował się na przesunięcie części środków przeznaczonych na ten program, aby skierować je do osób poszkodowanych przez powodzie. Decyzja ta wynika z pilnych potrzeb związanych z odbudową infrastruktury na terenach zalanych, co zmieniło priorytety alokacji funduszy na najbliższe miesiące.
Oczekiwana premiera programu „Kredyt na start”
Resort rozwoju, kierowany przez Krzysztofa Paszyka, pierwotnie planował uruchomić program już w styczniu 2025 roku. Jednak problemy legislacyjne, brak zgody koalicjantów i potrzeba czasu na dostosowanie systemów bankowych sprawiły, że uruchomienie dopłat do kredytów zostało przesunięte. Aktualnie najbardziej optymistyczny scenariusz zakłada start programu w marcu, a możliwe jest nawet opóźnienie do maja 2025 roku.
W międzyczasie oszczędności wynikające z przesunięcia terminu uruchomienia programu mają wynieść około 200 mln zł, co może okazać się kluczowym argumentem w rozmowach z Ministerstwem Finansów, które szuka funduszy na inne cele, takie jak pomoc dla powodzian.
Priorytetowa pomoc dla poszkodowanych przez powodzie
W obliczu katastrof naturalnych rząd zdecydował, że część środków pierwotnie zarezerwowanych na „Kredyt na start” trafi na wsparcie osób dotkniętych powodzią. Fundusze te zostaną wykorzystane przede wszystkim na odbudowę budynków komunalnych, remonty, a także termomodernizację w zalanych regionach. Jak podkreśla wiceminister rozwoju, Jacek Tomczak, takie działania są niezbędne, aby przywrócić normalność na terenach dotkniętych klęską.
Spór w koalicji
Decyzja o przesunięciu środków z „Kredytu na start” wywołała spore kontrowersje w koalicji rządzącej. Lewica oraz Polska 2050 wyraźnie sprzeciwiają się programowi dopłat do kredytów, argumentując, że zamiast tego należy skoncentrować się na budownictwie społecznym i mieszkaniowym na wynajem. Z ich perspektywy, preferencyjne kredyty mogą napędzać wzrost cen nieruchomości, co może przynieść odwrotny skutek do zamierzonego.
Jednak w Ministerstwie Rozwoju panuje przekonanie, że program „Kredyt na start” może znacząco przyczynić się do rozwoju rynku mieszkaniowego w Polsce. Wspieranie młodych Polaków w zakupie własnych mieszkań ma nie tylko stabilizować rynek, ale także generować wpływy z VAT, co ostatecznie miałoby korzystny wpływ na gospodarkę.
Podsumowanie
Decyzja o przesunięciu środków z programu „Kredyt na start” na pomoc powodzianom ilustruje elastyczność polityki rządowej w obliczu kryzysów. Choć program dopłat do kredytów mieszkaniowych pozostaje na agendzie, jego start opóźnia się, a przyszłość zależy od dalszych negocjacji w rządzie oraz dostosowania priorytetów finansowych kraju.
